Nudno już było

Duda pierwszy, Komorowski drugi, Kukiz trzeci.

Takie rozstrzygniecie przyniosła pierwsza tura wyborów prezydenckich. Taki skład podium był spodziewany.

Zaskakujące może być pierwsze miejsce i skala poparcia dla Pawła Kukiza.20 procent głosów może wskazywać na to, że politycy „systemowych” partii przestali słyszeć i słuchać ludzi. Prawda banalna ale tym razem realnie przekładająca się na wynik wyborczy.

Polska nie kończy się na Wiejskiej w Warszawie ewentualnie w Jankach czy Ząbkach. Kandydat bez pieniędzy, aparatu i z wieloma wadami, to zrozumiał. Teraz walka w drugiej turze będzie ciekawa, bo obaj pretendenci muszą zawalczyć o głosy antysystemowe.

Obaj startują niejako od zera. Wyrównany wynik zmusza do ostrego starcia. Pytanie jak ostrego, bo Bronisław Komorowski mówił o zgodzie, a Andrzej Duda chce „ jednej Polski”. Bazę do poszerzenia elektoratu kandydat Pisu na większą, ale ma też za plecami Jarosława Kaczyńskiego. To może być obciążenie. Pytanie, czy nie większym obciążeniem dla kandydata Komorowskiego jest on sam. Pycha kroczy o krok przed upadkiem. Jeżeli sztab urzędującego prezydenta nie wyciągnie wniosków z tego starego powiedzenia, wynik 24 maja będzie prawdziwym upadkiem, a nie zaledwie dzisiejszym potknięciem.

 Do góry